Napędy do Bram |Organizery |Forum Bukmacherskie
wydarzeniadlakobiet.info

„Październik. Z notatek
...Nie wyjechał do Szkocji, wrócił do Warszawy, mianowany przez cara generałlejtnantem gwardii z tytułem dowódcy kazańskiego pułku kirasjerów. Był to jego trzeci mundur oficerski, nie licząc sukmany, w której od czasu do czasu musiał występować podczas Insurekcji. Wrócił do Warszawy, do miejsca swej kompromitacji (o świcie, w czasie natarcia na jego odcinek, musiano go szukać i znaleziono z kobietą) — w pamfletach ulicznych ogłaszany zdrajcą. Pokazać psychologiczne skucie z miejscem kompromitacji przyjął, zaakceptował dorobioną mu twarz, degrengolada Pod Blachą, pijaństwa z emigrantami, nago w koczu przelatujący przez miasto. Coś z prowokacji i buntu, a zarazem chęć ukrycia się przed sobą oto jaki jestem, takim chcieliście mnie widzieć i takim się stałem. Zmory nocne. Wyczerpywanie się sił zużywanych na autofałszerstwo. Tajna wizyta Kellera, emisariusza Legionów (— ...niech im pan powtórzy, że rzucałem w pana skórkami pomarańczy i wypiłem butelkę atramentu...). Pokazać chwilę przebudzenia się, szoku. Wygwizdany przez tłum na rogatkach w dniu wejścia Francuzów. Jego myśli, jego świadomość w obliczu powracającego losu. Znowu jest potrzebny wojska Cesarza musi powitać bratanek Króla, quasidelfin, dżoker. Karta licytowana przez Familię i Sejm, przez Zamek i Ambasady. Określić nowych partnerów (Cesarza — Legiony — Cara) i zastanowić się nad momentem, od którego on również zaczął grać. Oferty z Petersburga przywoził mu jego kuzyn Adam, w czasie jednej z tych rozmów miał atak podagry. Opisać tę scenę. On, z nogą owiniętą futrem, wymęczony, zgorzkniały, próbuje przeciwstawiać swoje racje (podobno lekko seplenił) argumentom inteligentniejszego kuzyna. Racje prawdopodobnie dość banalne, prawdziwych swoich racji zapewne był nieświadomy. Ale może przeczuwał swój skok ponad barierą praw i faktów O zmęczeniu. O braku złudzeń. O rezerwach psychicznych, dzięki którym potrafił wytrzymać do końca. Galant przemieniony w organizatora wojskowości, w autora fachowych „instrukcji dla inspektorów generalnych piechoty i jazdy". Ale do końca podejrzany, co parę miesięcy uważany za kolaboranta lub zbawcę. Po bitwie, dla strategicznego manewru, musiał oddać Warszawę — obrzucono go błotem. Później, gdy znowu była wolna, chciano mu stawiać bramę triumfalną. Odmówił, nie chciał przez nią wjechać. Próba samobójstwa w Krakowie... Od kiedy zaczął prowadzić grę już tylko z sobą — o siebie Tej nocy w wozie cyrkowym —“(9)