„Dzieje się tak także wówczas, gdy np. komórka osiąga stan równowagi dynamicznej (steady state, stan fizjologiczny) ze swoim ustrojowym otoczeniem po zadziałaniu na nią jakiegokolwiek bodźca. Jako układ znajduje się ona ponownie w stanie stacjonarnym, w którym bodźce i przepływy mają wartości stałe, przeto i źródło entropii — jako suma iloczynów skoniugowanych bodźców i przepływów — osiąga wartość stałą, minimalną. Gdy bodziec ten działa dalej, stan równowagi może być nieosiągalny.
Ze statystycznego punktu widzenia stan równowagi nie jest stanem spoczynku, jedynie statystycznym równoważeniem się procesów molekularnych biegnących w przeciwnych kierunkach. Tym samym, zawsze istnieje pewne prawdopodobieństwo chwilowego odchylenia od stanu równowagi. Kinetycznie stan równowagi ulega więc stale fluktuacji (odchyleniom) to w jednym, to w drugim kierunku.
Zjawiska molekularnych fluktuacji odgrywają decydującą rolę w przyrodzie, w której rządzi rozszerzona właśnie o te zjawiska, nieliniowa, druga zasada termodynamiki. Jak wiadomo, teoria liniowa przyjmuje, że przepływy są liniową funkcją bodźców o stałych współczynnikach fenomenologicznych. Obecnie wiemy, że procesy te przebiegają tylko w obszarze bliskim stanu równowagi. Obszar od niego daleki z reguły jest już nieliniowy. Tak więc, daleko od równowagi układ nie podlega deterministycznym równaniom, lecz jego stan końcowy przybiera charakter statystyczny i zależy od prawdopodobieństwa zajścia fluktuacji. W przeciwieństwie do stanów stabilnych (tzn. regenerujących się po zadziałaniu niewielkich perturbacji), fluktuacje nie są tłumione w przypadkach niestabilności stanów czy procesów — dzięki temu w obszarze dalekim od równowagi mogą wzrastać do dużych rozmiarów. Wówczas układy mogą ulegać różnym poważnym zmianom, zależnym od tej fluktuacji, która wytrąciła układ ze stanu niestabilnego. Mogą też przejść do stanu stacjonarnego stabilnego o innej strukturze dynamicznoprzestrzennej, mniej lub bardziej uporządkowanej. W tym ostatnim wypadku powstają struktury dysypatywne o wyższym stopniu organizacji przestrzennej ilub czasowej (struktury periodyczne, oscylacyjne). Stają się one stabilnymi stanami stacjonarnymi układów, których entropia maleje, a istnienie zapewnia nieodwracalnie nadmierne rozpraszanie materii i energii. Są one bowiem częścią zespołu „układ otwarty j otoczenie", dla którego obowiązuje sumarycznie II zasada termodynamiki (rozdz. IV, B, 6)“(6)