Przebieg wypadków jakie
„Przebieg wypadków, jakie miały miejsce w nocy z 17 na 18 września na osi marszu 11 DP, wskazuje, że nie myliłem się, nalegając tak uporczywie podczas boju w lasach janowskich na dostatecznie wczesne zabezpieczenie rejonu „Trzy Kopce". Tędy bowiem właśnie Niemcy przedostali się na tyły dywizji i odcięli jej drogę, zajmując w godzinach wieczornych wieś Lelechówkę. Nasuwa się pytanie jak mogło dojść do tego, skoro manewr przeciwnika był z góry przewidziany i jeśli zostały zawczasu wydane wszelkie rozkazy, zapobiegające niemiłym niespodziankom z tego kierunku
Rejon „Trzy Kopce" miał być obsadzony przez 2 do 3 batalionów jeden batalion z odwodowego 53 pp, zadysponowany na skutek moich nalegań przez dowódcę 11 DP, oraz jeden lub dwa bataliony z 38 rezerwowej DP, w myśl mego osobistego rozkazu, przesłanego i doręczonego dowódcy piechoty dywizyjnej za pośrednictwem podpułkownika Demla. Otóż, jak wiadomo, ten ostatni rozkaz z przyczyn, których niestety nie miałem możności zbadać, nie został wykonany w ogóle. Co się tyczy batalionu 53 pp, istnieją dwie wersje. Pierwsza z nich głosi, że batalion, przybywszy na miejsce, znalazł „Trzy Kopce" zajęte przez Niemców, którzy zostali odrzuceni uderzeniem na białą broń. Dopiero w następstwie nadeszły znaczne siły przeciwnika i swoją przewagą liczebną po prostu zalały niewielki oddział polski. Druga wersja mówi, że batalion wbrew woli i wiedzy dowódcy dywizji był rzekomo użyty częściowo do zasilenia pierwszej linii i dlatego odszedł do rejonu „Trzy Kopce" z dużym opóźnieniem, o czym zresztą nikt z nas, obecnych na posterunku bojowym dowództwa dywizji, nie został poinformowany. Tak czy inaczej, ani jeden żołnierz batalionu do dywizji nie powrócił, a z zeznań jeńców dowiedzieliśmy się później, że w rejonie „Trzy Kopce" stoczono gwałtowną walkę na białą broń, w toku której szczupłe siły polskie zostały zniszczone, a ich dowódca major Młyński poległ śmiercią bohaterską.“(1)
| dzajów lotnictwa oraz >>>>